Rekrutacja w dobie Internetu
Inwestycje

Rekrutacja w dobie Internetu

Era tradycyjnego marketingu dobiega końca. Pomimo tego, że największe firmy zbudowały poprzez jego efektywne wykorzystanie swoje imperia, aby dostosować się do rynku wyrównanych szans, będą musiały się zmienić. Klienci mają już dość utrudniania im życia poprzez agresywną reklamę.

Skutecznie blokują przekaz, poszukując na własną rękę potencjalnych informacji. Nowa fala firm odnoszących sukcesy dzięki nowemu narzędziu marketingowemu, jakim jest marketing przychodzący nadejdzie prędzej czy później. Można by w tym momencie zasugerować pytanie – czy Twoja firma będzie jedną z nich?

Aby zmienić działania marketingowe organizacji, musi się także zmienić rekrutacja pracowników za nie odpowiedzialnych. Jak więc rekrutować? Należy oprzeć się na kilku podstawowych wytycznych, dotyczących cech przyszłych pracowników:

Obywatel Internetu

Internet można przyrównać do domu. Niektórzy z nas mają smykałkę do majsterkowania, potrafią naprawić różne, wynikające z eksploatacji usterki, inni nie. W Internecie można by ich podzielić na dwie grupy. Obywatele cyfrowego świata to urodzeni internauci, obeznani z siecią, potrafią posługiwać się językiem Internetu. Opozycją dla nich są turyści cyfrowego świata, którzy wpadają do niego okazyjnie, szukając informacji, nie będąc specjalnie zaznajomionymi z językiem sieci.

Kluczowe jest oczywiście zatrudnianie tych pierwszych. Standardowe pytania, jakim posługuje się rekrutacja, mogą nie pozwolić na ich rozróżnienie, dlatego należałoby je zmodyfikować. Mogą one zawierać pytania dotyczące zaawansowanego użytkowania przeglądarki Google, czytników RSS, opinii na temat roli i zasięgu sieci społecznościowych. W ten sposób momentalnie rozróżnimy jednych od drugich.

Zdolny analityk

Marketing przychodzący ma jedną zasadniczą zaletę – jest całkowicie wymierny. Zamiast zastanawiać się, które działanie marketingowe przywiodło klienta do naszych drzwi, dokładnie wiemy czy był to efekt wpisania kluczowego słowa w wyszukiwarkę, link ze strony internetowej czy forum. Działania marketingowe, postrzegane jako tylko częściowo efektywne w stosunku do zainwestowanego w nie budżetu, przestają takimi być. Zamiast tego mamy obszerną bazę danych.

Przynajmniej część nowo zatrudnianych pracowników powinno mieć zdolności analityczne, aby ją wykorzystać. Pozwoli nam na to rekrutacja przeprowadzona jako test dla kandydata z obsługi arkusza kalkulacyjnego w ten sposób, aby ten sporządził wykres, przedstawiający konkretne, niekoniecznie oczywiste wnioski.

Osoba o dużym zasięgu w Internecie

Sieć kontaktów miała zawsze olbrzymi wpływ na prowadzenie biznesu. Najbardziej pożądani na rynku pracy byli ci przedstawiciele handlowi, którzy mieli jak największą sieć kontaktów w danej branży. W erze Internetu można to przełożyć na zasięg w sieci.

Osoby wpisujące się w nurt inbound marketingu utrzymują własną sieć znajomych, bliższych i dalszych poprzez portale takie jak Facebook, Twitter, czy LinkedIn. Osoba, która uczestniczy w życiu branży, pisząc blog lub będąc aktywnym na forum, stanowi lepszy cel dla osoby rekrutującej. Odpowiednio przeprowadzona rekrutacja, skupiona na aktywności w sieci pozwoli rekruterowi łatwo ustalić zasięg przyszłego pracownika.

Twórca treści

Marketing przychodzący to przede wszystkim tworzenie unikalnej, rozpoznawalnej treści. Jego rdzeniem jest jej dostarczanie, a osnową rozprzestrzenianie poprzez społeczności.

Ludzie nauczyli się rozpoznawać wartościowe treści i Twoja strona powinna wyróżniać się nimi wśród innych. Przeglądarki internetowe, które nierzadko stanowią łącznik pomiędzy Tobą, a Twoim przyszłym klientem, także potrafią rozpoznawać unikalną treść, rozprzestrzeniającą się niczym wirus.

Jedyną możliwością uzyskania takiej treści jest zatrudnienie zdolnego twórcy. Należy więc rozszerzyć swój krąg zainteresowań podczas rekrutacji o ludzi, którym pisanie sprawia przyjemność i posiadają tak zwaną zdolność „lekkiego pióra”.

Skoro rekrutacja przeprowadzana jest na dane stanowisko, posiadają także jakąś wiedzę techniczną. Można ją jednak nadrobić, a pisać z pasją nie sposób się nauczyć. W procesie rekrutacyjnym wystarczy poprosić kandydata o stworzenie opisu jakiejś usługi czy firmy, aby rozpoznać tych, którzy posiadają umiejętności w zakresie tworzenia treści.

Pracownik wszechstronny

Przyjęło się, że bardziej wartościowe są te rzeczy, które służą zaspokojeniu konkretnej potrzeby. Uniwersalizm nie zawsze musi być jednak rozpatrywany negatywnie. Nawet w piłce nożnej są zawodnicy dobrze grający głową – w obronie i ataku, potrafiący rozdzielać piłki w linii pomocy, stanowiąc mur nie do przejścia dla napastników przeciwnika i do tego wbijający bramkę raz na kilka spotkań.

Nierzadko są oni nie rzucającym się w oczy filarem zespołu, pozostającym w cieniu gwiazd. Przekładając to na język jakim powinna posługiwać się rekrutacja w czasach, gdy coraz większego znaczenia nabiera inbound marketing.

Poszukujemy obywatela Internetu, który posiada duży zasięg w sieci, a przy tym jest zdolnym analitykiem, tworzącym wartościową treść. Być może w tym momencie nie ma ich wielu, ale odpowiednio przeprowadzony proces rekrutacyjny pozwoli na odnalezienie jak najwięcej tych cech w jednej osobie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o